Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Rigth now get from bookmakers
5 Komentarzy

Podniosłam się z mojego dna

Strony: 1 2 3 4

Alkohol

Piękna z nas była para ja i On. Ja elegancka, zaradna, towarzyska, on przystojny, wesoły, kopalnia kawałów, śmiesznych powiedzonek. Oboje inteligentni, oczytani. Mieszkanie, samochód, dobra praca, dwójka dzieci, co roku wczasy, wyjazdy na weekendy.

Tego dnia nic nie zapowiadało tragedii, świeciło słońce, pachniały kwiaty w wazonie. Wrócił z pracy i powiedział spokojnie:
Poznałem miłość swojego życia odchodzę – tylko tyle i aż tyle, nic więcej.

Szok był wielki, nie byłam w stanie wydusić ani jednego słowa, nie byłam w stanie zadać jednego pytania: „dlaczego?”

W ciągu kilku minut spakował się, wziął najpotrzebniejsze rzeczy i wyszedł. Trzasnęły drzwi. Długo trwało zanim byłam w stanie się ruszyć. Dzieci akurat były na obozie. Chwycił mnie ból jakiego nigdy jeszcze nie czułam, obezwładnił mnie, rozpadłam się na drobne kawałeczki, każda cząstka mojego ciała była osobno. Majaczył mi się jakiś straszliwy sen, z którego nie mogłam się obudzić. Obolała podeszłam do barku, wyciągnęłam alkohol. Wtedy pierwszy raz upiłam się.

Strony: 1 2 3 4
Ela Daszkiewicz
Kobieta 50+. Wolna, niezależna. Mama trójki dorosłych dzieci, babcia. Dziennikarka Obywatelska, psycholog z zamiłowania, dobra obserwatorka życia. Autorka książek jeszcze nie wydanych.
(this.href); return false;" title="Pin This" class="pinterest tooltip-top">Pin This

Komentarze

  1. super,nie zawsze jest różowo ale do przodu iść trzeba….dzięki za drogowskaz

  2. jola

    Po deszczu zawsze wychodzi slonce . Trzeba tylko wyciagnac wlasciwe wnioski

  3. Merry

    Trzeba tylko chcieć

  4. życie prostuje ściezki

  5. WANDA

    Samo życie, tak trzymać, trzeba mieć odwagę a to się liczy

Wyraź swoje zdanie



Facebook