Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Rigth now get from bookmakers
4 Komentarzy

Nieznośna córeczka, prawdziwe historie

Strony: 1 2 3 4 5

córeczka

Wyszłam za mąż dość późno. Pod koniec lat 80-tych, mając 35 lat, byłam już stara panną. Nikt w rodzinie nie liczył, że ułożę sobie jeszcze życie, wyjdę za mąż i urodzę dziecko. Moje rodzeństwo traktowało mnie jak darmowy bank kredytowy, nie miałam w ich mniemaniu swoich potrzeb. Kobieta bez rodziny to jak wybrakowany, przeterminowany towar. Powinnam zarabiać i wspierać rodzinę, bo oni mają dzieci, duże potrzeby. Samotna ma siedzieć w domu, kupić sobie kota i czekać, aż ktoś będzie potrzebował jej pomocy. Moje rodzeństwo ciągle potrzebowało pomocy. Kto zostanie z dziećmi jak pójdą się pobawić? Ciocia. Kto ma dołożyć dzieciom do wakacji, przyborów szkolnych, na dodatkowe zajęcia? Ciocia. Ciocia robiła, pilnowała, dokładała. Do czasu.

Kiedy już straciłam nadzieję na spotkanie miłości, poznałam starszego, bezdzietnego wdowca. Szok! Co się działo z moim rodzeństwem? Odradzanie, bo za stary, za brzydki, bo wykorzysta i rzuci, w tym wieku nie umawia się na randki, bezzasadne plotki, bo wykończył żonę (żona zmarła na raka, nie miała szans na wyleczenie), na pewno pije.

Strony: 1 2 3 4 5
Ela Daszkiewicz
Kobieta 50+. Wolna, niezależna. Mama trójki dorosłych dzieci, babcia. Dziennikarka Obywatelska, psycholog z zamiłowania, dobra obserwatorka życia. Autorka książek jeszcze nie wydanych.
(this.href); return false;" title="Pin This" class="pinterest tooltip-top">Pin This

Komentarze

  1. Alicja

    Znam takie córeczki, moja koleżanka ma córeczkę z piekla rodem. Wszystkon dla niej a nie spyta czy matka ma na chleb, na leki. Ale myśle, że to w dużej mierze wina rodziców. Spełniają wszystkie zachcianki dzieci, swoim kosztem ,a później dziwią się, że dzieci żądaja coraz więcej i więcej.

  2. Córeczka

  3. znam, znam

  4. o znam takich wiele,sama taka byłam,ale jak się odetniesz to wygrasz…..

Wyraź swoje zdanie



Facebook