Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Rigth now get from bookmakers
1 komentarz

Mama, ale inna, bo Aniołkowa - Strona 4 z 7

Strony: 1 2 3 4 5 6 7

Aniołkowa Mama

Smutek, ból, łzy, rozpacz, to wszystko mieszało się teraz w niej, wypełniając każdy kawałek jej duszy.

- Boże, gdzie jesteś? Dlaczego ja? Za co? Przecież tak na nie czekałam! Tak bardzo chciałam je dotknąć, kiedy się narodzi!

Wróciła na zabieg się do szpitala po 1,5 tygodnia od tamtego pamiętnego dnia. Tyle jeszcze nosiła swoje dziecko w łonie, w oczekiwaniu na naturalne poronienie. Lekarz pozwolił.

Tu kolejny dramat. Położyli ją na oddziale patologii ciąży. Obok leżały kobiety w zaawansowanej ciąży lub te, które w każdej chwili mogą urodzić. Mijała je na korytarzu, zapłakana, przerażona, zagubiona.

Pierwsza seria proceduralnych czopków na poronienie nie zadziałała. Po 4 godzinach dostała następne. Tym razem zaczęło się. Krwawiła, ze łzami żegnając się ze swoim dzieckiem. Potem narkoza, zabieg. Standardowe procedury wypisu ze szpitala, wyniki histopatologii, etc, etc. Jak na taśmie produkcyjnej.

- Pani się dobrze czuje, przyjdzie pani po wyniki.

Bez słowa, bez zapytania jak jej dusza?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7
Ewa Nagraba
Trenerka, coach. Przeprowadziła wiele szkoleń i warsztatów głównie dla kobiet, by je wspierać, motywować, inspirować. Czerpie z tych działań radość i siłę do kolejnych pomysłów i inicjatyw na rzecz kobiet. Właścicielka Studia Rozwoju Osobistego Probalance. Prywatnie pasjonatka tańca, 5 Rytmów, gotowania i podróżowania.
(this.href); return false;" title="Pin This" class="pinterest tooltip-top">Pin This

Komentarze

  1. Anonim

    Bardzo smutna historia. Bardzo współczuję Aniołkowej Mamie

Wyraź swoje zdanie



Facebook