Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Rigth now get from bookmakers
Brak komentarzy

„…był chory i leżał w łóżeczku…”, czyli jak dzieci nudzą się w domu, gdy chorują - Strona 2 z 3

Strony: 1 2 3

chore dziecko

Na spacer iść nie można, siły witalne jeszcze nie te, aby w domu biegać i szaleć, a młody, żądny wrażeń organizm rwie się do aktywności. My w takich sytuacjach zaopatrujemy się w pobliskim kiosku w stertę łamigłówek, zagadek i malowanek dla maluchów. W czasie choroby czytamy ulubione książki, rozwiązujemy nowe zgadywanki, malujemy, rysujemy, układamy klocki. Skupiam się jednak na takich elementach zabawy, które dziecko po prostu lubi i przymykam oko na to, że w chorobie szybciej niż zwykle zaczyna się nudzić daną czynnością. Choroba, nawet ta lekka i niegroźna, nie jest najlepszym czasem na strofowanie i pouczanie naszych pociech, a już na pewno nie jest to odpowiedni moment na wprowadzanie nowych zasad czy umiejętności. Nawet gdy tuż przed chorobą zaczęliście na poważnie np. trening czystości, lepiej przełóżcie jego kontynuację na czas, kiedy dziecko wyzdrowieje. Na pewno przez te kilka dni nie zapomni tego, czego właśnie się nauczyło. A z drugiej strony, nie wykorzysta później faktu, że w chorobie mogło więcej… Dzieci są mądre i docenią to, że pozwoliliśmy im spokojnie przejść chorobę.

Dajmy naszej zainfekowanej pociesze trochę więcej luzu. Przy osłabionym gorączką apetycie pozwólmy jeść to, co chce. Pilnujmy jedynie, aby podawać odpowiednio dużo płynów ułatwiających walkę z wirusami. Pozwólmy asystować nam przy pracy, gdy jednak nie udało się wziąć wolnego i część zawodowych obowiązków wykonujemy w domu. Wreszcie, nie zabraniajmy oglądania bajek w telewizji. Choroba daje dyspensę także na to. Nic się nie stanie, gdy dziecko, znudzone spokojnymi zabawami w domu, obejrzy nie jedną, a trzy bajki z rzędu. Wiadomo przecież, że nie jest to żadna nowa zasada w domu, a raczej od niej wyjątek, tak jak infekcja jest tylko chwilowym odstępstwem od dobrego stanu naszego zdrowia. Przez tak krótki czas dłuższe oglądanie telewizji nie zostawi negatywnych śladów w psychice młodego widza, a znudzony ciągłym siedzeniem w domu sam z tego z rezygnuje, szybciej niż mogłoby się nam wydawać. Gdy choroba się skończy, dziecko z entuzjazmem wróci do wcześniejszych aktywności, wdzięczne, że rodzice, przede wszystkim, zagwarantowali mu spokojne warunku do rekonwalescencji. Niemniej jednak, życzę zdrowia!

Strony: 1 2 3
Iza Rosik-Żemigała
Socjolog i obserwatorka świata, która dobrze czuje się we własnej skórze. Żona swojego męża i mama trzyletniego Staśka - energii w czystej postaci.
(this.href); return false;" title="Pin This" class="pinterest tooltip-top">Pin This

Wyraź swoje zdanie



Facebook