Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Scroll to top

Top

Rigth now get from bookmakers
Brak komentarzy

„…był chory i leżał w łóżeczku…”, czyli jak dzieci nudzą się w domu, gdy chorują

Strony: 1 2 3

chore dziecko

No i stało się. Pech! Małego dopadł wirus i zagości w domu przynajmniej na tydzień. W ciągu dnia poprzedzającego infekcję dziecko marudziło trochę więcej niż zwykle, w nocy obudziło się z wysoką gorączką. Rano wyprawa do lekarza, kolejka w przychodni, diagnoza o takiej i takiej chorobie, recepty dla mamy i naklejki dla dzielnego pacjenta. W międzyczasie telefon do żłobka i do pracy, że dziecko złapało infekcję. Uff, udało się, tym razem nikt nie narzekał. Potem jeszcze tylko do apteki po lekarstwo, zakupy trzeba zlecić mężowi i już można wracać do domu, żeby sobie z dzieckiem pochorować… Scenariusz znany każdemu rodzicowi.

Gdy okaże się, że lekarz trafnie rozpoznał rodzaj infekcji i dobrał prawidłowe leki, samopoczucie małego pacjenta dość szybko się poprawia, choć zwykle trzeba jeszcze zostać w domu i „chorować”, najlepiej w mięciutkim dresie i ciepłych skarpetkach. Wypadałoby także poleżeć trochę w łóżku pod kołderką, ale każdy, kto kiedykolwiek próbował zmusić malucha z gorączką do leżenia, wie, że zwykle jest to trudne. Często jednak możemy zaufać naszym dzieciom i obserwując je odczytać, czy w przypadku lekkiej choroby leżenie jest konieczne. Gdy dziecko poczuje się naprawdę słabo, samo będzie chciało się zdrzemnąć lub poleżeć. Poza tym, dziś nawet lekarze podkreślają, że nie ma żadnych dowodów, aby leżenie w chorobie przyspieszało lub też spowalniało przebieg niezbyt ciężkiej infekcji. W związku z tym, leżeć plackiem nie trzeba, ale co w takim razie robić?

Strony: 1 2 3
Iza Rosik-Żemigała
Socjolog i obserwatorka świata, która dobrze czuje się we własnej skórze. Żona swojego męża i mama trzyletniego Staśka - energii w czystej postaci.
(this.href); return false;" title="Pin This" class="pinterest tooltip-top">Pin This

Wyraź swoje zdanie



Facebook